Na przedłużony majowy weekend wybraliśmy się (Filip Szadkowki i Wojtas - czyli ja) do Hochschwabu. Rejon ten położony w Styrii (Alpy wschodnie), kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Hoellenthallu oferuje wspinanie o zdecydowanie bardziej górskim charakterze niż wspomniana Piekielna Dolina i rejon Raxalpen. Ściany pozbawione są drzew, podejścia są długie a zejścia często skomplikowane, a kwestia załojenia (lub niezałojenia) drogi nie sprowadza się tylko do skałkowego dylematu "...zadam, czy nie zadam". Spędziliśmy trzy noce w schronisku Voisthallerhutte na wysokości 1670m.n.p.m. Podczas wyjazdu wspięliśmy drogę Kasparekpfeiler VI- 370m. na Hollmauer.Droga dała nam wszystko to czego szukamy w górach. Izolację (jedyni wspinacze w dolinie), niepewność (lawiny kamienno-lodowe, kruszyzna, solidne runouty) i długie skomplikowane zejście (asekuracja sztywna i lotna, schodzenie stromymi polami śnieżnymi na dziabkach).
Dziękujemy Jackowi Patrzykontowi za polecenie rejonu i wsparcie moralno - telefoniczne na podejściu :-)